piątek, 20 kwietnia 2012

COŚ INNEGO

Od dawna przymierzałam się do haftu krzyżykowego.Nabrałam odwagi i jest mój pierwszy hafcik.Wybrałam najprostszy wzór ,ot taka czarna filiżanka.Nie stworzyłam wielkiego dzieła ale pierwsze koty za płoty.

   Przyznam szczerze, że haftowanie to bardzo ciężka i żmudna praca ale chcę więcej takich hafcików.

   Mulinek mam wielki zapas,choć nigdy nie miałam na nie wielkiego apetytu. Podarowała mi je pewna miła osóbka.

   I mam kolejne zajęcie, trzeba to wszystko posegregować.
  
   Na drucikach też się dzieje. Będzie bieżnik.

                                                                                                                                                                                           Pozdrawiam serdecznie   bieta                                                                                                                                                                           

29 komentarzy:

  1. Hafcik bardzo udany- ładna ta filiżanka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny obrazek. Też chciałabym wrócić do krzyżyków, nie wiem jednak kiedy. Mnie to odprężało niesamowicie i Tobie tego samego życzę. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie prezentuje się ten hafcik. A zapas mulinek jak na debiutantkę masz faktycznie imponujący, warto je spożytkować. Tym bardziej, że początek udany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kawa to jest to , aż mi zapachniało. ...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. czuć zapach kawy :) ładny początek
    podoba mi się kolor przyszłego bieżnika - poczekam sobie na zdjęcia dokumentujące jego zakończenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przy takiej ilości mulinki to pewnie częściej będziemy podziwiać krzyżyki :) Filiżanka wyszła Ci przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie się bardzo podoba, piękna filiżanka:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny hafcik Cy wyszedł, ilość muliny imponująca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo pachnący ten hafcik ;) Śliczny jest !

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak na debiut to fajny hafcik,!Pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Filiżanka wyszła cudnie. Uwielbiam takie monochromatyczne wzory, pewnie jeszcze nie jeden hafcik popełnisz .. zwłaszcza przy takiej ilości mulinek:D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Salut Bieta,
    vraiment très joli et modernece travail au point de croix,je vois que vous avez déjà un nouveau projet......
    Merveilleuse nappe dans le post antérieur.
    Bon weekend.Celeste

    OdpowiedzUsuń
  13. Très suggestive et digestive !
    J'ai hâte de voir ton nouveau projet en vert.
    Amicalement,
    Vanessa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzeba wszystkiego popróbować. Hafcik bardzo ładniutki.

    OdpowiedzUsuń
  15. ale mile zaskoczenie
    hafcik piękny ,mam nadzieje że wkrótce pokażesz więcej takich perełek

    OdpowiedzUsuń
  16. oj ta kawka :)) chyba powinnam sobie taką machnąć do kuchni :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo fajny wzor wybrałaś na początek:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładny hafcik. To fakt, że to żmudna praca i wzrok trzeba mieć dobry, ale potrafi wciągać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie nowoczesne klimaty w hafcie mają swój niepowtarzalny urok. Obiecujące początki, czekam na dalszy ciąg. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo udana premiera krzyżykowa

    OdpowiedzUsuń
  21. Udał się Tobie ten hafciarski debiut:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetnie wyszło :)) Ja lubie sobie haftnąć od czasu do czasu coś małego, ale... to się bardzo rzadko zdarza :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kawka pysznie wygląda :) I bieżnik się ciekawie zapowiada, tak wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kawka wspaniała!!! A moze wpadnę posegregować Ci mulinki??? Nitka na bieżnik wspaniała!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy hafcik, a jaki super! Tyle mulinek, to pewnie pojawią się następne hafciki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo udany hafcik !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. fajnie wyszła ta filiżanka:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tu miłe słowo.