poniedziałek, 30 lipca 2012

CO ROBIŁAM

gdy mnie nie było.
po pierwsze nie próżnowałam - dziergałam,nawet zdjęcia robiłam na bieżąco
po drugie nie próżnowałam - robiłam wiele innych pożytecznych rzeczy
po trzecie czas pędzi jak szalony a doba nie chce się rozciągnąć
Ale do rzeczy . Skończyłam serwetkę z wrzosowej Violet .Wzór pochodzi z książki Knitted Lace 

 Ma taki nietypowy kształt. Sama słodkość - cukiereczek. I ten cudowny kolor który do niczego mi nie pasuje .Ale wymyśliłam z tym kolorem :)
Robiłam na drutach KP nr 2,5 i zużyłam 69g ,trochę więcej niż w opisie
                       
                                   schemat serwetki tu i tu

Dla wnuczki zrobiłam trzy czapeczki na chłodne dni .Czapy na leżąco bo modelka nie chciała ich włożyć ,uznała, że jest gorąco i w czapach chodzić nie będzie :)


 Komplecik białych serwetek zrobiony na zamówienie.

   Dwie mniejsze i jedna większa czego nie udało mi się uchwycić na zdjęciu.

 Z zapasów włóczkowych wygrzebałam 3 moteczki czegoś szarego i dla córy udziergałam  bluzeczkę.
                                                                                                 
     obiecała ją nosić:)))                                                                                                                     
    
     Pozdrawiam serdecznie i miłego tygodnia życzę  bieta