sobota, 31 października 2015

CO /Z/ROBIŁAM?


Pomimo, że mam do zrealizowania kilka małych ażurowych projektów chwyciłam za grubsze druty, grubszą   nitkę. Chwilowo potrzebuję  przerwy w dzierganiu serwet i zanurzyć się w nowym świecie dziewiarskim.

Kolejny raz  poeksperymentowałam z dwukolorową brioche i powstało coś co chust/k/ą nazwać można.





Lubię uczyć się nowych technik dziewiarskich, zwłaszcza takich  które wyglądają na bardziej skomplikowane niż są.  Dwukolorowa brioche to ciekawa technika. Każdy rząd wymaga dwukrotnego przerobienia dwoma różnymi kolorami włóczki.




a jesień trwa ...... złota jesień

                                                                                            pozdrawiam   biet@
                                                                                                   

6 komentarzy:

  1. Pięknie u Ciebie pisz częściej :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna chusta i to robiona jako brioche, zupełnie nie wiem jak Ci się to wszystko udaje:))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna chusta :-) Przepiękny i pracochłonny wzór.
    Wspaniałe zdjęcia :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chusta przepiękna! Jestem pod wrażeniem, podziwiam perfekcyjne wykonanie. Próbowałam zmierzyć się z techniką brioszki, ale się poddałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie "wyeksperymentowałaś" tą chustę :) Dla mnie brioszka, to nadal czarna magia ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tu miłe słowo.